Biuletyn Informacji publicznej  Stowarzyszenie Przyjaciół "Jedynki"Szkoła Promująca Zdrowie
   GłównaPocztaKontaktE–podręcznikiGoogle AppsOffice 365E-dziennikPlan lekcjiFilm o szkole
Poniedziałek, 01 marca 2021 r. WAKACJE za 116 dni.    
Newsy
Kategorie
» Konkursy
  - Matemat. i informat.
  - Przyrodnicze
  - Humanistyczne
  - Artystyczne
  - Inne
» Zawody sportowe
» Projekty
» Wycieczki
» Uroczystości i imprezy
» Profilaktyka
» Zajęcia otwarte
» Różne
Nasi żeglarze

"Gdzie ta keja, a przy niej ten jacht....." czyli obóz żeglarski

Witam po raz kolejny wszystkich zagorzałych "żaglowców" i stałych bywalców naszej strony. W tym roku szkolnym, a konkretnie 5 czerwca 2008r do Borska przybyli oprócz uczestników obozu - klasy IVa również rodzice, ale nie był to dla nich normalny dzień jaki znali z całego okresu zajęć. W to ciepłe popołudnie nieodparcie zapanowały diabły, czyli świta samego Neptuna. Dowodził nimi mały człowiek w czapce marynarskiej, za dużym sztormiaku i gumowych butach. Był to Pan Tomasz Kędzierski, on to bowiem przeobraził się w mistrza ceremonii. Neofitów batami i szturchnięciami zapędzono do Hangaru. Dokonały tego diabły i one też pilnowały by neofici grzecznie, potulnie i na kolankach przyzywały Pana Mórz i Oceanów. Wszyscy ociągający się lub nieposłuszni zbierali lanie, a i kubełek wody na ostudzenie zapałów buntowniczych nie był rzadkością. W tym samym czasie, gdy na lądzie diabły ustawiały neofitów i zmiękczały ich krnąbrne karki specjalna grupa, motorówką wypłynęła na jezioro. W łodzi tej nastąpiło przeobrażenie i tak pan Jacek Wycinka stał się Neptunem, a pani Ewa Pruszak jak zwykle zresztą wcieliła się w żonę Neptuna czyli Prozerpinę. Wyglądało to naprawdę komicznie. Pan Jacek czyli Neptun z trójzębem i długimi włosami ubrany w jakieś prześcieradła, cały przybrany rybkami i tatarakiem przedstawiał widok zapierający dech w piersiach. Żona Neptuna, umalowana stanowiła obiekt westchnień niejednego dzielnego junaka. Reszta też wyglądała groźnie, a pejcze, gigantyczne grzebienie i narzędzia do golenia dawały do myślenia. Na umówiony znak można było rozpocząć ceremonię.
Motorówka z Władcą Mórz i Oceanów cumowała przy pomoście ośrodka i czekała na sygnał. Na brzegu diabły dokonywały zniszczenia wśród krnąbrnych charakterów i wszystkich zmuszały do posłusznego przywoływania Neptuna. Neptunie przybywaj, Neptunie przybywaj! Takie okrzyki słychać było z brzegu. Na takie gromkie i posłuszne przywoływania świta Neptuna ruszyła w stronę zgromadzonego tłumu, a na ląd dostojnie wkroczył on Neptun, pan wód, mórz, oceanów i wszelkich sadzawek. Na przystani w imieniu żeglarskiej braci, Neptuna przywitali przybyli goście czyli rodzice. Pan Tomasz Kędzierski poprosił też Neptuna o ochrzczenie nowych adeptów trudnej sztuki żeglowania. Neptun z wyraźnym zadowoleniem przystąpił do ceremoniału chrztu. No i zaczęło się!
Jeden z diabłów, przeczytał specjalny list skierowany do przyszłych żeglarzy. W liście tym zawarte były zdania wyrażające zgodę na przyjęcie nowych żeglarzy w poczet wilków morskich. Uwarunkowane było to jednak pomyślnym przejściem prób i badań. Właśnie w celu przeprowadzenia tych badań z Neptunem przybyli jego doradcy. Wiadomo bowiem, że do chrztu nie może przystąpić biedaczek nie umyty, głodny i nie uczesany. Musi być też stwierdzone jego zdrowie, a i astrolog powinien sprawdzić co gwiazdy mówią o danym delikwencie.
Posiłek dla przyszłych żeglarzy przygotowano wcześniej. Wielki garnek parującej zupy, składników jej jednak nie potrafię wymienić. Zawierała ona bowiem wszystko, wodę, sól, olej napędowy, smar, pieprz, keczup i wszystko to co znaleziono w hangarowym warsztacie. Były też kanapki, jednak co za świństwo było w nich, nie jestem w stanie opisać. Neptun stwierdził, że towarzystwo jest głodne i nakazał karmienie. Degustacji dopilnowywały diabły i robiły to z rozkoszą. Nie mogę powiedzieć by ten poczęstunek trafił w gusta naszych żeglarzy. Pluli, krzywili się, zamykali buziuchny, a i czasami zdarzyło się, że któryś neofita wypuścił naturalny sok, który stanowi na morzu pokarm dla rybek. Wszyscy jednak musieli zostać nakarmieni i tak się stało. Następnie przystąpiono do indywidualnego rozpatrywania poszczególnych kandydatów.
Na kolankach pokornie i w pokłonie przybywał "biedaczek" do tronu. Neptun oceniał go swoim nieomylnym okiem i albo przyjmował go od razu, albo żądał dodatkowych wyjaśnień. Ciekawe było dla Władcy Morskiego Świata jak dany neofita zachowywał się w czasie trwania obozu. Neofici, najedzeni zbadani i sprowadzeni do właściwego dla nich poziomu ziemi, mogli przystąpić do przysięgi.
Przysięgę przyjął Neptun, a w zamian postanowił nadać neofitom morskie imiona i przyjąć ich do swojego królestwa. I tak każdy złożył pokłon Królowi Mórz, a piękną żonę jego pocałował w pierścień. W zamian otrzymał specjalny dyplom, w którym zaświadcza się, że dany żeglarz jest ochrzczonym poddanym Neptuna. W dyplomie też umieszczono jego żeglarskie imię. Z tym też wiąże się niemało zabawy. Imiona muszą, bowiem być dowcipne i odzwierciedlać jakieś cechy osobowe danego człowieka. Tak czy inaczej wszyscy przebyli dzielnie próbę odwagi i otrzymali nowe imię (żeglarskie) oraz dyplom od Neptuna. Tym samym stali się godnymi wzięcia udziału w dalszej imprezie. Na zakończenie Neptun podziękował za zaproszenie, życzył udanego sezonu i oddalił się w stronę wody. Świta jego bowiem już przygotowała motorówkę i pożegnaliśmy Neptuna. Nie był to jednak koniec wydarzeń tego dnia. Nowo mianowani żeglarze zmoknięci, trochę sponiewierani, ale szczęśliwi postanowili przygotować ognisko i zaprosić na nie wszystkich przybyłych gości. Zaczęło się więc zbierania drewna, szykowanie kiełbaski. Było miło i wesoło. A na śpiewy przy ognisku dzieci zdecydowały się dopiero jak ochłonęły troszeczkę. Bo kto chce to niechaj wierzy, a kto nie chce niech nie wierzy, ale taki chrzest to wielkie niezapomniane przeżycie.
Opracowanie : Ewa Pruszak

Kilka ujęć:
(kliknij na zdjęcie, aby powiększyć)

Rodzice lub prawni opiekunowie wyrazili zgodę na wykorzystanie wizerunku dzieci
przez Szkołę Podstawową nr 1 w Czersku
 Komentarze
amman dn. 06.06.2008
Z tej strony jeden z diabłow oj było pisku
 Skomentuj
Zaloguj się, by móc dodawać komentarze.
 Ocena
Tylko członkowie mogą oceniać wpisy.

By ocenić wpis, zaloguj się. Jeśli nie posiadasz jeszcze konta, zarejestruj się.

Świetny! 50% [1 Głos]
Bardzo dobry 0% [Brak ocen]
Dobry 50% [1 Głos]
Średni 0% [Brak ocen]
Słaby... 0% [Brak ocen]
Podręczniki
Wykaz podręczników na nowy rok szkolny 2020/2021, które należy zakupić we własnym zakresie
Klasy 1-8
Oddziały przedszkolne
Dla rodzica
Ubezpieczenie uczniów na rok szkolny 2020/2021
Menu
Komunikaty dyrektora
NAUKA w SP1
DLA RODZICÓW
DLA NAUCZYCIELI
PANEL INFORMACYJNY
DLA ÓSMOKLASISTY

Deklaracja dostępności

Menu obiadowe

Prawo szkolne
O szkole
Czersk i okolice
Stowarzyszenie

SU
ZHP
Pedagog i psycholog
Logopeda
Rzecznik Praw Ucznia
Rycerstwo

Zajęcia pozalekcyjne
Kategorie newsów
Terminarz 2020/2021
Sukcesy i uroczystości

Promocja Zdrowia
Ekologia
Sport
Żeglarstwo
Języki obce i regionalne
Biblioteka
Świetlica

Opracowania n-li
Plan lekcji

Najlepsi uczniowie
Gazetka szkolna
Rozrywka
Różne
Dla ucznia
Regulaminy
Konkursy 2018/2019

Turnieje AGAR.IO
AGARIO-2016
AGARIO-2017

E-Matematyk Roku
Wszystko o konkursie
Logowanie

Zadania i ćwiczenia:
Zadania interaktywne

Przedmioty
Technika:
Technika (K.Mróz)

Historia:
Historia (M.Talewski)

Informatyka:
Informatyka (K.Kosecki)
Nasze Konkursy
Ogólnopolski Konkurs Grafiki Komputerowej "Bezpieczne Wakacje"

REGULAMIN
Wyniki poprzednich edycji konkursu:
rok 2020
rok 2019
rok 2018
rok 2017
rok 2016
rok 2015
rok 2014
rok 2013
rok 2012
rok 2011
rok 2010
rok 2009
rok 2008
rok 2007
rok 2006
67649323 Unikalnych Wizyt
Powered by PHP-Fusion © 2003-2021
Kazimierz Kosecki SP1 Czersk
Theme Designed by: Brimstone